W biurze najczęściej nie mamy możliwości wyboru fotela obrotowego. Siedzimy na przypisanym do nas miejscem i czasem trafiamy na odpowiedni fotel, a czasem nie. Inaczej jest w przypadku, gdy wybieramy go sami, do swojego home office. Tu możemy się pochylić nad każdą funkcją i dopasować idealnie do swoich preferencji.

Fotel obrotowy powinien pasować do nas. Wybieramy go z namysłem, biorąc pod uwagę swoje upodobania i styl pracy (fotel Xilium, Nowy Styl).

Oto miniprzewodnik, który ułatwia wybór. Dajemy wskazówki, na co zwracać uwagę przy zakupie fotela obrotowego, przy czym podkreślamy, że nic nie zastąpi wizyty w showroomie, do czego zachęcamy. Przetestowanie kilku modeli foteli do pracy, bo nie każdy ergonomiczny fotel jest dla każdego, na żywo da więcej niż samo zasięgnięcie opinii w poradniku. Warto brać pod uwagę pewne niuanse, które mogą umknąć uwadze, jeśli nie poświęcimy chwili czasu na wybór i zakup odpowiedniego wyposażenia do biura w domu czy w biurze.

Po pierwsze: regulacja wysokości siedziska

Regulacja wysokości siedziska odbywa się za sprawą siłownika pneumatycznego oraz mechanizmu podnoszenia i opuszczania. Zgodnie z polską i europejską normą PN-EN-1335 minimalna wysokość fotela wynosi 42 cm, a czasem 45 cm. Najczęściej stosowane są siłowniki regulujące wysokość w zakresie 13 cm. Są to standardowe rozwiązania, które jednak nie obejmują wszystkich użytkowników. Dla osób bardzo wysokich czy niskich skala ta nie jest wystarczająca. W SITMO zdarza nam się zamawiać siłowniki o innej skali regulacji, dopasowanej do wzrostu klienta. Jeśli nie jest to możliwe u producenta fotela, mamy inne sposoby, przy czym gwarancja na fotel pozostaje. Jest wówczas po naszej stronie.

Regulacja wysokości siedziska to podstawowa funkcja foteli obrotowych (Intrata, Nowy Styl)

Po drugie: regulacja oparcia

Podstawą przy wyborze idealnego fotela do biura powinna być postawa, jaką przybieramy podczas pracy. Jest wiele osób, które pracując, odrobinę pochylają się do przodu, jakby przyciągał je monitor komputera. One potrzebują fotela, który niejako lekko je popycha ku przodowi, zapewniając silne podparcie kręgosłupa. Tymczasem większość siedzisk ma odchylenie do 90 stopni. Nie oznacza to, że nie znajdzie się rozwiązanie dla osób z takimi potrzebami. Mamy nawet rozwiązania dla takich, którzy pracują w pozycji niemal leżącej.

Fotel obrotowy, a najpopularniejsze mechanizmy pochylania oparcia:

tilt: z mechanizmem kołyskowym i stałym zakresem kąta odchylenia. Jest to rozwiązanie niezapewniające wystarczającej ergonomii. Często stosowane do krzeseł w salach konferencyjnych, a najczęściej w tanich fotelach dedykowanych home office lub bardzo ekonomicznie wyposażanych biur;
multiblock: tu dochodzi jeszcze możliwość blokowania siedziska najczęściej w 5 pozycjach odchylenia, a kąt pomiędzy oparciem i siedziskiem nadal jest stały;
mechanizm synchroniczny: najbardziej ergonomiczne rozwiązanie, gdzie oparcie i siedzisko jednocześnie rozwierają się o pewien kąt, najczęściej w stosunku 2:1 lub 3:1.

Mamy dobrą wiadomość dla tych użytkowników, którzy lubią pracować z nogami na biurku. Są modele foteli obrotowych, których kąt odchylenia sięga 35 stopni, a nawet więcej, a mechanizm synchroniczny działa tak, że nadal siedzimy wygodnie. Fotel dzięki niemu swobodnie podąża za potrzebami użytkownika.

Po trzecie: regulacja podparcia odcinka lędźwiowego

W tym przypadku ważne są nasze przyzwyczajenia. Wiele osób nie potrafi pracować z panelem lędźwiowym i nie zawsze jest on w gruncie rzeczy potrzebny. Najczęściej wystarczy dobrze wyprofilowane oparcie fotela. Często panel lędźwiowy wręcz przeszkadza niektórym ludziom w odpowiednim ułożeniu się na fotelu. Zdarza się, że przyszły użytkownik odwiedza nas z przeświadczeniem, że fotel musi mieć podparcie lędźwiowe. Tymczasem „wyjeżdża” z tym, który tego podparcia nie ma. Dlaczego? To najlepiej jest wyjaśnić podczas wizyty w showroomie, bo niektórych rzeczy trzeba po prostu doświadczyć na własnej skórze.

Regulacja oparcia siedziska powinna odzwierciedlać sposób, w jaki pracujemy (Connex, Kloeber)

Kiedy panel lędźwiowy jest zintegrowany z oparciem, jego regulacja odbywa się razem z nim: góra – dół. Jeśli stanowi osobny element, wówczas reguluje się go samodzielnie. Dostępna jest również opcja regulowania w poziomie, czyli przód – tył.

Po czwarte: fotele obrotowe, a podłokietniki

Większość klientów przychodzących po fotel obrotowy do showroomu SITMO sprawdza najpierw, czy podłokietniki wchodzą pod blat biurka. A to jest jasna wskazówka, że muszą mieć one regulację przynajmniej góra – dół. Pozostałe regulacje: przód – tył czy też obrotowa zależy od naszego stylu pracy. Jeśli pracujemy w pozycji półleżącej – są one konieczne, by łokcie nadal, po odchyleniu oparcia, miały z nimi kontakt.

Po piąte: zagłówki

Mają swoich zwolenników i przeciwników. Kiedyś zagłówki czy wysokie oparcia były symbolem statusu. Miały je fotele menedżerskie. Naszym zdaniem zagłówek jest czymś dodatkowym, luksusowym i niekoniecznie potrzebnym. Praca z głową cały czas znajdującą się w jego obrębie sprawia, że zwyczajnie cierpnie szyja, bo ma ograniczony manewr ruchu. Można go zatem traktować jako element sprzyjający chwili odpoczynku umysłowego, kiedy odchylamy się na fotelu, a głowę kładziemy na tym zagłówku. Nie jest w każdym razie niezbędny do efektywnej pracy.

Po szóste: dopasowany!

Ergonomiczne fotele obrotowe są wyposażone w szereg funkcji, które możemy swobodnie dopasowywać do siebie. Najważniejsze jest przy tym to, aby fotel spełniał indywidualne potrzeby. Często nawet nie wiemy dokładnie, czego chcemy lub możemy oczekiwać od nowoczesnego fotela, dlatego wizyta w profesjonalnym showroomie ma sens. Mamy wówczas możliwość skonfrontowania swojej wiedzy i oczekiwań z rzeczywistością. Mamy też możliwość wypróbowania wielu modeli naraz.

W showroom SITMO dopasujesz fotel indywidualnie do swoich potrzeb.

– Naprawdę świetny jest ten fotel, w którym czujemy się komfortowo. Na tyle, w jakim stopniu pozwala nam na to pozycja siedząca. Zdrowo, z pełną swobodą ruchu i nie tylko w zakresie przód – tył, ale praktycznie bez ograniczeń, w każdą stronę. Tak, jakbyśmy siedzieli na piłce. Jeśli chcemy mieć coś dobrego – zainwestujmy właśnie w taki fotel. – mówi Sławek Polit z showroomu SITMO, który na co dzień pomaga dopasowywać fotele do potrzeb zarówno home office, jak i warunków biurowych.